Hans Nibel — czarno-biały portret biograficzny na czarnym tle

Ludzie · 1880–1934

Hans Nibel.

W wieku dwudziestu ośmiu lat kierował biurem konstrukcyjnym Benza. Zbudował samochód, który uratował Daimler-Benz, i wyścigówkę, która zapewniła firmie nieśmiertelność. Archiwum pozostawiło nam niemal wszystko oprócz brzmienia jego głosu.

Nie istnieje żaden wywiad z Hansem Niblem. Żadne wspomnienia, żaden notatnik, ani jedno zachowane zdanie w cudzysłowie. Po człowieku, który kierował inżynierią Mercedes-Benz przez sześć najbardziej brzemiennych w skutki lat wczesnej historii firmy, pozostała zupełna cisza.

Pozostały firmowa biografia, która przypisuje mu zbyt wiele zasług, archiwum, które po cichu część z nich odbiera, kilka fotografii oraz samochody. Te mówią wystarczająco wiele: maszyna, która uratowała firmę, trzy nieudane modele z silnikiem z tyłu, z których drwili jego właśni inżynierowie, i samochód Grand Prix, którego słynna opowieść o narodzinach należy do kogoś innego.

Rozdział I

Fabryczna wieś

Johann Nibel urodził się 31 sierpnia 1880 roku w Olleschau — dzisiejszych Olšanach — morawskiej wsi liczącej niespełna tysiąc mieszkańców, nad rzeką Moravą, gdzie działała zdumiewająco nowoczesna fabryka bibułki papierosowej. Jego ojciec zarządzał zakładem; chłopiec dorastał przy maszynach zaopatrujących cały austro-węgierski monopol tytoniowy. Zachowane świadectwo szkolne odnotowuje celujące wyniki z matematyki, fizyki i rysunku.

Studiował inżynierię mechaniczną w Monachium, 1 marca 1904 roku, w wieku dwudziestu trzech lat, dołączył do Benz & Cie. w Mannheim, a cztery lata później został głównym konstruktorem. Miał dwadzieścia siedem lub dwadzieścia osiem lat. W 1911 roku był już prokurentem, a w 1917 zastępcą członka zarządu: inżynier trafił do kierownictwa, zanim skończył czterdzieści lat.

Startował również jako kierowca. W czerwcu 1909 roku Nibel ukończył liczącą 1,858 kilometra Prinz-Heinrich-Fahrt z numerem startowym 703 i zdobył nagrodę dodatkową. W tym samym roku pracował przy 21.5-litrowym Blitzen-Benz, lecz nie w roli, którą później przypisała mu reklama. Publiczna biografia Mercedes-Benz nazywa rekordowy samochód jednym z jego projektów; własne archiwum firmy wskazuje konstruktora Louisa de Groularta, a Nibla opisuje jako jego asystenta.

Młody Hans Nibel w ciemnym trzyczęściowym garniturze
Nibel mniej więcej w czasie, gdy w wieku dwudziestu ośmiu lat został głównym konstruktorem Benza. Jedyny odnaleziony oficjalny portret przedstawia młodego inżyniera, nie późniejszego dyrektora technicznego.
Hans Nibel za kierownicą Benza podczas Prinz-Heinrich-Fahrt w 1909 roku
Nibel za kierownicą w czerwcu 1909 roku. W przeciwieństwie do niemal każdego słynnego zdjęcia łączonego z jego nazwiskiem to pokazuje go przy pracy.

Rozdział II

Porsche odchodzi. Nibel zostaje.

Nibel i inżynier podwozi Max Wagner zobaczyli w 1921 roku w Berlinie opływowy samochód kroplowy Edmunda Rumplera, uzyskali licencję na jego rysunki i przekształcili pomysł w Benz RH. Silnik znajdował się między kierowcą a tylną osią; podwójnie przegubowa oś wahliwa była nowością w wyścigach. W 1923 roku samochód zajął czwarte miejsce na Monzy, cztery okrążenia za zwycięzcą. Koncepcja wyprzedzała epokę, wolnossący silnik był zbyt słaby, a nagrodę honorową otrzymał Wagner.

Kiedy w 1924 roku Benz i Daimler zawarły porozumienie operacyjne, oba biura konstrukcyjne pozostały rozdzielone: Nibel w Mannheim, Ferdinand Porsche w Untertürkheim, formalnie równorzędni, choć to Porsche składał podpis jako odpowiedzialny. Kiedy dokonała się fuzja Daimlera i Benza, obaj znaleźli się pod jednym dachem. Współpraca trwała do chwili, gdy z końcem 1928 roku nie przedłużono kontraktu Porsche.

1 stycznia 1929 roku Nibel został dyrektorem technicznym Daimler-Benz. Nagłówek w archiwum jest bezceremonialny: „Ferdinand Porsche odchodzi, Hans Nibel zostaje”. Przejął firmę z chaotycznym katalogiem, podzieloną kulturą inżynieryjną i nadciągającym Wielkim Kryzysem. U jego boku pracował Fritz Nallinger, młody inżynier testowy, który pomógł mu doprowadzić silnik wysokoprężny OM 5 do produkcji i miał kiedyś kontynuować jego dzieło.

Fuzja nie uprościła kwestii autorstwa. Nibel odpowiadał za cały samochód; Wagner rysował podwozia, Albert Heeß i Otto Schilling silniki, a nazwiska innych mężczyzn znikały w strukturze działu. Późniejsze historie korporacyjne rozwiązały ten problem, nazywając wszystko dziełem Nibla. Uważna lektura archiwum mówi co innego.

Dowody

Broszura mówi: „zaprojektowany przez niego”. Archiwum wymienia kogoś innego.

Blitzen-Benz

Asystent

Biografia firmowa przypisuje zasługę Niblowi. Public Archive podaje, że projektem kierował Victor Hémery, konstruktorem był Louis de Groulart, a Nibel — asystentem de Groularta.

Benz RH

Nagroda przypadła komuś innemu

Nibel poparł pierwszy samochód wyścigowy z silnikiem umieszczonym centralnie, lecz podwozie zaprojektował Max Wagner i to on otrzymał nagrodę honorową na Monzy. Porsche później wykorzystał tę zasadę w Auto Union.

W25

Odpowiedzialność to nie autorstwo

Niektóre źródła przypisują ogólne kierownictwo projektu Fritzowi Nallingerowi, podwozie Wagnerowi, a silnik Heeßowi i Schillingowi. Nibel był szefem, który brał odpowiedzialność.

Rozdział III

Samochód, który ich uratował

Model Mercedes-Benz 170 dotarł na Salon Paryski w październiku 1931 roku: kompaktowy sześciocylindrowy Mercedes z niezależnym zawieszeniem wszystkich czterech kół, hamulcami hydraulicznymi i ceną o 1,600 Reichsmark niższą od najtańszego modelu ze Stuttgartu. W 1932 roku stanowił niemal trzy czwarte wszystkich samochodów osobowych zbudowanych przez Daimler-Benz.

Prezes Wilhelm Kissel nie pozostawił wątpliwości: „Uratowała nas znakomita jakość samochodu z osią wahliwą oraz doskonałość silnika wysokoprężnego”. Niska rama, sprężyny śrubowe i osie wahliwe Nibla i Wagnera dały małemu samochodowi opanowanie drogiego modelu. W czasie Wielkiego Kryzysu inżynieria stała się wypłacalnością.

Potem pojawił się Mercedes-Benz 130. Umieszczenie silnika za tylną osią obiecywało więcej miejsca i lepszą przyczepność, przyniosło jednak gwałtowną nadsterowność i bagażnik o pojemności 28 litrów. Inżynier Josef Müller wspominał „paskudne słowo «zarzucanie»” krążące wewnątrz firmy oraz stylizację wyśmiewaną za podobieństwo do owada. Rudolf Uhlenhaut dopisał epitafium: „Tak przyjemnie dawały się prowadzić bokiem w zakrętach — tylko niezbyt szybko”.

Daimler-Benz sprzedał 4,298 egzemplarzy modelu 130, 1,507 późniejszego 170 H i dokładnie dwa egzemplarze centralnosilnikowego 150. Kolejny, konwencjonalny 170 V z silnikiem z przodu znalazł 65,305 nabywców. Reforma podwozia Nibla była słuszna; jego decyzja, na którym końcu samochodu umieścić silnik — nie.

Rozdział IV

Opowieść, która pożarła samochód

Srebrne Strzały po raz pierwszy zwyciężyły w Eifelrennen 3 czerwca 1934 roku. Znana opowieść głosi, że samochód ważył o kilogram za dużo, więc Alfred Neubauer nakazał przez noc zeszlifować biały lakier. Jest z tym kilka problemów. Formuła 750 kilogramów nie obowiązywała w tym wyścigu, samochody ważono z oponami, choć późniejszy regulamin je wyłączał, a w nagraniu radiowym Mercedes został nazwany „srebrną strzałą” już w 1932 roku.

Neubauer po raz pierwszy opublikował tę historię w 1958 roku, dwadzieścia cztery lata po wydarzeniu, we wspomnieniach, które Motor Sport nazwał „dobrą lekturą, lecz źródłem mało godnym zaufania”. Nibel w nich nie występuje. Odpowiadał za W25; Wagner opracował podwozie, Heeß i Schilling silnik, a niemieckie źródła przypisują ogólne kierownictwo projektu Nallingerowi. Opowieść wyparła każdego z nich.

Nie czyni to samochodu mniej niezwykłym. W25 zaprojektowano według nowej formuły pod bezlitosną presją czasu; w pierwszym sezonie wygrał cztery wielkie wyścigi i zapoczątkował fabryczny program, który Uhlenhaut miał później przeobrazić. Ale schludny mit założycielski — jeden główny inżynier, jeden genialny samochód, jedna noc zdzierania lakieru — nie jest historią.

Kariera Nibla również opiera się takiemu ujęciu. Nie był ani samotnym geniuszem z biografii Daimlera, ani tylko menedżerem stojącym nad deskami kreślarskimi. Jego prawdziwe osiągnięcie miało charakter instytucjonalny: połączył Wagnera, Nallingera, Heeßa, Schillinga i innych w firmę zdolną równocześnie budować modele 170, 770 i W25 — i przyjmował porażki razem z sukcesami.

Trzydzieści lat u Benza

Od dwudziestotrzyletniego konstruktora do dyrektora technicznego połączonej firmy.

  1. 1880

    Olleschau

    Przychodzi na świat przy fabryce bibułki papierosowej

  2. 1904

    Benz & Cie.

    Dołącza do biura konstrukcyjnego w Mannheim

  3. 1908

    Główny konstruktor

    Awansuje w wieku dwudziestu siedmiu lub dwudziestu ośmiu lat

  4. 1909

    Prinz Heinrich

    Pokonuje 1,858 kilometrów z numerem startowym 703

  5. 1922

    Benz RH

    Pierwszy samochód wyścigowy z silnikiem umieszczonym centralnie

  6. 1923

    Ciężarówka z dieslem

    Pierwszy drogowy silnik wysokoprężny Benza

  7. 1926

    Fuzja

    Zostaje członkiem pierwszego zarządu Daimler-Benz

    Przeczytaj historię

  8. 1927

    OM 5

    Pierwszy sześciocylindrowy diesel połączonej firmy

    Przeczytaj historię

  9. 1929

    Dyrektor techniczny

    Porsche odchodzi; Nibel zostaje

  10. 1931

    Model 170

    Niezależne zawieszenie ratuje firmę

    Przeczytaj historię

  11. 1934

    Model 130

    Silnik z tyłu, prowadzenie z „zarzucaniem”

    Przeczytaj historię

  12. 1934

    W25

    Wygrywa w debiucie; Nibel umiera w listopadzie tego roku

    Przeczytaj historię

Epilog

Ekspres do Berlina

W niedzielę 25 listopada 1934 roku Hans Nibel doznał ataku serca na głównym dworcu w Stuttgarcie, przygotowując się do wejścia do ekspresu do Berlina. Miał pięćdziesiąt cztery lata i nadal był dyrektorem technicznym Daimler-Benz. Firma pochowała go na Pragfriedhof, a jego stanowisko powierzyła Maxowi Sailerowi.

Wdowa po nim, Anna, żyła do 1980 roku. Nie mieli dzieci. Nibel nie pozostawił wspomnień ani — w dostępnych źródłach — żadnego zdania, które można by zacytować jako jego słowa. Nawet jego miejsce urodzenia standardowy niemiecki słownik biograficzny przeniósł z Moraw do zachodnich Czech; późniejsi autorzy musieli prostować ten błąd.

Ta nieobecność sprawiła, że równie łatwo było wyolbrzymić jego rolę, jak o nim zapomnieć. Firma przyczepiła jego nazwisko do samochodów narysowanych przez całe działy; entuzjaści przyczepili Srebrną Strzałę do opowieści Neubauera. Uczciwa miara jest prostsza: gdy Daimler-Benz był bliski upadku, samochody zbudowane pod kierownictwem Nibla utrzymały go przy życiu.

Uratowała nas znakomita jakość samochodu z osią wahliwą oraz doskonałość silnika wysokoprężnego.

Wilhelm Kissel o Mercedes-Benz 170 i programie silników wysokoprężnych, wspominając rok 1932. Nie odnaleziono żadnego zweryfikowanego cytatu Hansa Nibla.

← Wszyscy ludzie